Dębicy rękodzielnik, garncarz. Jego prace są cenione w całej Polsce i wystawiane m.in. na Wawelu.
Wszystko zaczęło się, gdy w Osadzie Słowiańskiej w Stobiernej, w której działał, nie było chętnego, by poprowadzić warsztaty garncarskie dla dzieci. Zgłosił się, a kiedy wziął do rąk glinę okazało się, że to rzemiosło było w nim od zawsze. Już w 2019 roku miał swoją markę, a jego prace rozpoznawalne były w całej Polsce, a nawet poza jej granicami. Wzory, które tworzył, gościły na większości imprez historycznych, rekonstrukcyjnych i archeologicznych.
Tam gdzie jest zapraszany jedzie nie tylko z tym co przygotował w pracowni, ale też z kołem garncarskim. To tradycyjne waży około 50 kg, ale na tym właśnie najbardziej zależy organizatorom imprez. Bo to budzi największe zainteresowanie i gromadzi tych, którzy chcą nie tylko zobaczyć, ale i spróbować jak się na nim pracuje.
W 2026 roku w Zamku Królewskim na Wawelu prowadził zajęcia dla grupy dzieci w spektrum autyzmu. Z jednym z najważniejszych muzeum w Polsce współpracuje od wielu lat. Dla Państwowych Zbiorów Sztuki Zamku Królewskiego na Wawelu przygotowuje kopie zabytków ceramicznych, które dzięki temu zwiedzający mogą nie tylko zobaczyć, ale i dotknąć. Ostatnio (2026) kopie naczyń z XVII wieku, wykorzystane podczas konferencji podsumowującej projekt Wawel dostępny. Przy ich tworzeniu często korzysta z tradycyjnych technik, jak np. wypału w dole ziemnym, by jak najlepiej oddać ich charakter i specyfikę. Dzięki temu często są praktycznie nie do odróżnienia od tych zabytkowych.
Kunszt garncarza z Latoszyna doceniają jednak nie tylko muzealnicy, ale przede wszystkim ludzie ze środowiska, zajmujący się historią i rekonstrukcją. Wymieniany jest w piątce najlepszych rzemieślników w tej branży w kraju. Zresztą już pięć lat temu Marek Bukała wspominał, że miał zaproszenia na imprezy rekonstrukcyjne w Niemczech, czy Danii. Najczęściej jednak spotkać go można na tych organizowanych przez polskich pasjonatów historii. Choćby na Święcie Rękawki, które odbywa się u stóp kopca Kraka w Krakowie, Grunwaldzkiej Środzie Turniejowej, Turnieju Rycerskim O Złote Ostrogi Jagiellonów w Szydłowie, czy na Chrobry Fest w Muzeum Wsi Opolskiej. Jednym z najważniejszych jest też Karpacki Festiwal Archeologiczny Dwa Oblicza w Skansenie Archeologicznym Karpacka Troja w Trzcinicy.
Tomasz Ratuszniak
Fragment tekstu: Jego prace goszczą nawet na Wawelu
Obserwator Lokalny nr 18/2026
