Wielka idea cesarzowej Marii Teresy, pierwszej władczyni Galicji po pierwszym rozbiorze Polski, zrealizowany już po jej śmierci przez jej syna cesarza Józefa II. Chodziło o utwardzoną drogę z Wiednia, stolicy imperium, do Lwowa, stolicy Galicji i Lodomerii, z ominięciem Krakowa, który w czasie, gdy rozpoczęto budowę, znajdował się wciąż w granicach Rzeczpospolitej. W zasadzie był to trakt pocztowy, chodziło o szybsze doręczenie poczty, zwłaszcza z jednej stolicy do drugiej. Cały trakt miał liczyć 104,5 mili austriackiej, czyli 793 km.
Roboty ruszyły w 1780 roku na odcinku z Białej do Bochni, który ukończono dwa lata później. Droga dalej na wschód prowadziła przez Tarnów, Pilzno, Dębicę, Ropczyce i Rzeszów do Lwowa, wówczas już przemianowanego na Lamberg.
Stacje pocztowe w naszym rejonie zbudowano w Tarnowie, Pilźnie i Ropczycach. Początkowo zabrakło jej w Dębicy, co miastu może i wyszło na dobre, gdy ponad pół wieku później wytyczono przebieg linii kolejowej z ominięciem Pilzna. Stacje te obejmowały stajnie, gdzie wymieniano konie i miejsca noclegowe.
Później w Dębicy Urząd Poczmajstra (poczmistrza); pierwszym znanym, który pełnił tę funkcję, był w roku 1781 Jan Nepomucen Rolle, zaś w Pilźnie Andrzej Leychnamsneyder.
Nie ulega wątpliwości, że budowa traktu oznaczała pierwszą utwardzoną żwirem drogę, biegnącą przez Dębicę.
Na podstawie:
Norman Davies, Galicja, Kraków 2003